| zefiryna | |
| wcześniejsze wpisy / | |
|
Odnośniki: |
mam nowego bloga na www.zaczytani.blox.pl środa, 18-03-2009 [12:34:38] | komentarze [3] | komentuj chciałabym mieć swój pokój sobota, 13-10-2007 [20:20:50] | komentarze [5] | komentuj Poszłam na jogę dziś pierwszy raz. Znowu za bardzo jestem ateistką. Nie sądzę, żeby mi się kiedyś udało oddychać światłem. poniedziałek, 17-09-2007 [21:33:17] | komentarze [8] | komentuj Cała nasza rodzina ma ADHD. Potrzeba wyciszenia wielka we mnie. Byłyśmy w Dramatycznym na Pipi. Nie zachwyciła mnie. Podobała mi się tylko dziewczyna, która grała Pończoszankę, zaś cała reszta, pomysł na teatr, inni aktorzy nie bardzo. Ale nie oglądałam uczciwie skupiona. Nie dało się. Wyszłam zła. Będę się powtarzać. piątek, 14-09-2007 [21:22:20] | komentarze [1] | komentuj Skończyłam z rekrutacją. Jadę na tydzień do naszego lasu. Potem na tydzień do Paryża. Później znowu do lasu, w którym będziemy objadać się na urodzinach lwów - moich dwóch. Może nie będę miała internetu. Dlatego stukam ten telegram. Bardzo się cieszę na wakacje w tym roku. piątek, 27-07-2007 [19:46:29] | komentarze [2] | komentuj polecę do Paryża poniedziałek, 23-07-2007 [22:36:49] | komentarze [3] | komentuj Poobijanam, sama nie wiem czemu, a Paryż może możliwy, odpukać, żeby nie zapeszyć. niedziela, 22-07-2007 [20:34:32] | komentarze [1] | komentuj Żądam wolnych sobót dla pracowników budowy, na której przyszło nam mieszkać. Albo niech przynajmniej w soboty budują coś zgoła innego. Autostradę do nieba niech budują na Euro. sobota, 21-07-2007 [12:41:40] | komentarze [0] | komentuj W nocy próbowałam telepatycznie połączyć się z Paryżem. Nie zadziałało. sobota, 21-07-2007 [12:39:26] | komentarze [0] | komentuj Chodzę zła. Przedwczoraj dzwoniła moja koleżanka z zaproszeniem do Paryża. Siedzą tam cały sierpień i pilnują domu i psa przyjaciół. Odpowiedziałam, że nie mogę bo się w sierpniu poumawiałam na działkę, i potem całą noc myślałam, że o tym marzę, że to możliwe by było, żeby wykroić tydzień sierpniowy na Paryż. I sprawdziłam połączenia i M. znalazł sensowny samolot. I wszystko byłoby fajnie, tylko, że z tymi w Paryżu nie mam teraz żadnego kontaktu. Komórki nie odbierają, stacjonarnego do ich znajomych nie mam ani adresu. Głupia idiotka ze mnie. I dlatego chodzę zła. piątek, 20-07-2007 [11:04:37] | komentarze [0] | komentuj |
![]() |
|