|
Zapraszam tu.
środa, 30-09-2009 [20:00:13] | komentarze [3] | komentuj | edycja wpisu Ponieważ można powiedzieć, że się z Michaiłem zaprzyjaźniliśmy. Można powiedzieć z "wujkiem Michaiłem". Na początku mnie ściemniał, że ma żonę, żebym nie bała się u niego mieszkać. Ale później stwierdził, że jestem "kriepka". A tak poza tym to było brzydko, bieda, komunizm i zaniedbanie i dopiero gdy się do tego przyzwyczaiłam, udało mi się docenić to co ładne. piątek, 18-09-2009 [16:55:31] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu Zbieram się, by coś napisać, ale niełatwo. W ogóle myślę, żeby otworzyć się z blogiem w jakimś nowym miejscu, to może się odblokuję. Może zacznę, to najwyżej później uzupełnię. Na wakacjach byłam na Krymie. Mogłabym powiedzieć, że były to moje najgorsze wakacje. Choć mimo wszystko nie powiedziałabym, że nieudane. Niezależnie od tego, że jak tylko przyjechałam, to od razu chciałam wracać. I że nawet na koniec nie miałam ochoty zostać dłużej, to będę wspominać ten wyjazd z sentymentem. Zaczęło się od tego, że pojechałam sama, choć tym razem nie chciałam. Próby dokooptowania towarzystwa z różnych przyczyn się nie powiodły. Potem była historia pod tytułem "jak jedno słowo zmieniło wszystko", czyli nieudane negocjacje z kolesiem, który zaproponował mi transport. Nie miałam ochoty skorzystać z oferty, ale wobec jego sprytu zabrakło mi asertywności i z poczuciem porażki zamiast do uroczej Bałakławy trafiłam do brzydkiej Ałuszty. Można jednak powiedzieć, że tak widać miało być, bo dzięki temu wynajęłam pokój u Michaiła, który niechcąco okazał się "słońcem" mojego wyjazdu. piątek, 11-09-2009 [16:45:00] | komentarze [2] | komentuj | edycja wpisu W zasadzie są dwa tryby działania. czwartek, 30-07-2009 [11:10:37] | komentarze [5] | komentuj | edycja wpisu s: i jak wam minal weekend? wyszłam na sofciarę środa, 22-07-2009 [11:35:22] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu Nie moge narzekać na nudę. Sesja zbliżała się już do końca i liczyłam na miłe lenistwo, gdy tymczasem wirtualna ojczyzna postanowiła, że lepiej mi będzie bez niej. Tak mi zepsuli wakacje. Teraz muszę sie zastanawiać, co tak naprawdę chciałabym robić. A jak na razie to najchętniej bym robiła nic. czwartek, 16-07-2009 [16:13:01] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu Rozmawiam z kontrahentem - panem prezesem. środa, 15-07-2009 [22:55:44] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu Było bardzo na temat - medytowaliśmy nad czakrą serca. wtorek, 16-06-2009 [20:41:16] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu Kompletne załamanie ideałów. Miałam być zen, miałam być kobietą z klasą. Nie tworzyć złej karmy. Tymczasem skoro mnie boli, to jego też będzie boleć. Czy zrobiłam coś strasznego? Nie wydaje mi się. Ale mężczyźni sa inni, dla nich krzyk to już tragedia. W każdym razie przestałam się przejmować, że robię z siebie idiotkę. Po raz pierwszy chyba w życiu poczułam, że zemsta jest faktycznie słodka. Poczułam się silna, niech nie mysli, że można mi robić takie rzeczy. To nie ja będę ofiarą. I wszystko wygląda od razu lepiej. A w niedziele idę medytować. Jak to pogodzić? środa, 10-06-2009 [17:13:24] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu Cudów jednak nie ma. Chyba czas wprowadzić plan B. poniedziałek, 25-05-2009 [12:16:27] | komentarze [1] | komentuj | edycja wpisu |
contact don't touch zdjecia Archiwum 2006 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2005 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2004 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2003 01 02 03 04 05 08 09 10 11 12 2002 01 02 03 04 05 06 07 08 09 01 11 12 2001 08 09 10 11 12 stare życie |
pałered baj bleblog