| wcześniejsze wpisy / | ||
|
|
pora wywalic blipa, chociaz nic do niego nie mam. bloga bym sie w zyciu nie pozbyl, wiec to bedzie najblizej, jak sie tylko da do tego, zeby ludzie byli zmuszeni do mnie zadzwonic albo napisac, zeby wiedzizec, co sie u mnie dzieje. z reszta i tak nie uzywalem blipa od miliona lat, wiec nie bedzie wielkiej roznicy. niedziela, 15-08-2010 [23:46:13]| sromentarze[0] kot uwielbia czipsy i prazynki. nie chciala dzis sie jednak napic ze mna piwa. glupia. bede musial ja powoli przyzwyczajac do coraz wiekszego stezenia w misce z woda. czwartek, 29-07-2010 [23:33:29]| sromentarze[0] skonczyl mi sie tydzien zmian na 7 rano, kiedy to musialem grubo przed 6 wstawac i bylo jeszcze przyjemnie. teraz spie dluzej i sie mecze w duchocie zanim sie obudze. dzis wstalem pozniej niz sasiedzi i nie ominela mnie poranna (justyna mowi, ze tradycyjna) awantura. najbardziej drze ryja matka/zona i ma idealny, zulerski glos do tego. szkoda, ze przy otwartym oknie w sypialni to tak slychac i tak bardzo to budzi. sobota, 17-07-2010 [11:36:02]| sromentarze[0] bylem u zegarmistrza i mi zaspiewal 150zl za remont mojego zegarka. okazuje sie, ze byl niesmarowany i teraz sie zatarl. trzeba bylo od razu po kupieniu dac komus do sprawdzenia, damn. znasz jakiegos zegarmistrza na tyle dobrze, zeby mi to zrobil znacznie taniej i nie pieprzyl glodnych kawalkow z porownywaniem do mercedesow? środa, 14-07-2010 [17:26:40]| sromentarze[0] ja tam lubie spedzac czas w domu. mam na tyle w nim czysto i fajnie, ze najnormalniej w swiecie sprawia mi to przyjemnosc. oni tego czasu spedzaja w swoich mniej, w zwiazku z czym maja w nich brzydziej i brudniej, bo nie dbaja o nie, co doprowadza do punktu wyjscia - nie chca spedzac w nich zbyt wiele czasu. poza praca w charakterze tragarzokuriera, pomocnika elektromechanika, merczendajzera, wykidajly czy innego w tym stylu mlodzienca z conajmniej jedna lyzwa najka w swoim sportowo-miejskim autficie costam costam. przesadzilem z tym zdaniem i mi sie odechcialo. nara! niedziela, 11-07-2010 [23:17:01]| sromentarze[0] pracuje w tej bezdusznej korporacji, ktora z kolei (korporacja z korei?) wspolpracuje z jakas dobrze prosperujaca mafia i z uwagi na to, ze to nieludzkie menty, zmuszaja mnie do dzialania wykonywania pracy w niedziele. na szczescie wiem, ze w innym wypadku by mnie zabili, wiec jest to sprawa zycia i smierci i moge dotykac pieniadze, grac w kregle i odpisywac matolkom na maile. skonczylem dzis tak, ze wracalem mniej wiecej w najwiekszy upal i rzeczywiscie bylo malo bucow, ktorzy jednak zdecydowali sie wyjsc na zewnatrz. co zastanawiajace, jest niespodziewanie duzo baranow, ktorzy nie kumaja prostej zasady, ze otwieranie okna powoduje wymieszanie sie powietrza i nie pojawi sie z nikad nagle morska bryza w zaglebiu golebi. mimo to otwieraja te okna i wpuszczaja upal, zamiast nalapac chlodnego powietrza w nocy i pozniej nie otwierac juz nawet judasza w drzwiach. nieslychane. za usprawiedliwionych mam tylko tych, ktorzy i tak mieszkaja w piekarniku na poddaszu, tych, ktorzy zostali grozba pozbawienia zycia w ten czy inny sposob wyciagnieci na zewnatrz i tych, ktorzy maja te brzydkie, grube zony i corki, na ktore juz nie moga patrzec i wola isc siedziec na lawce w pelnym sloncu w dlugich spodniach i sztucznych butach. niedziela, 11-07-2010 [23:15:45]| sromentarze[4] uwielbiam obmyslac nowe wpisy do pamietnika myjac sie wieczorem. nie musi to byc koniecznie wieczor, ale przewaznie wtedy biore prysznic. oplaca sie to duzo bardziej, niz planowanie nastepnego dnia, bo i tak plany biora w leb. piątek, 02-07-2010 [21:41:39]| sromentarze[2] |
|
|
archiwum:
2003slmkmclswplg 2004slmkmclswplg 2005slmkmclswplg 2006slmkmclswplg 2007slmkmclswplg 2008slmkmclswplg 2009slmkmclswplg
|
||