this shit is fucked

Na google maps sprawdziłem, czy w zasięgu mojego roweru znajduje się coś interesującego. Natrafiłem na nazwę "dawny cmentarz choleryczny" i postanowiłem go odwiedzić. "Dawny cmentarz choleryczny" to nic więcej niż nieuczęszczane przez nikogo krzaki. Jedyny ślad życia jaki znalazłem to sterta rozbitego szkła pod którymś z drzew. Ktoś najwyraźniej trenuje tam strzelanie z wiatrówki. Obawiam się, że rozwaliłem kilka mrówczych kopców. I pewnie zdeptałem trochę ślimaków. Potem trochę swędziała mnie noga, na której miałem spodnie podwinięte do kolana, jako że byłem na rowerze i nie chciałem by nogawka wkręciła mi się w łańcuch. Ale cholera przecież już nie istnieje? Więc nie muszę się bać? Nie boję się, bo noga przestała swędzić. Ale słyszałem, że u koleżanki odkryto niedawno gruźlice, więc wszystko jest jeszcze możliwe. Staram się mniej wychodzić z domu i więcej pracować, tylko nie bardzo wiem po co. Zważywszy, że właśnie skończyłem pisać tę cholerną książkę. I tak piszę ostatnio za dużo, w związku z czym jacyś ludzie się na mnie denerwują, że nie mam racji. Nawet mnie to cieszy, że się denerwują, bo dzięki temu komentują i mam wrażenie, że jednak ktoś to wszystko czyta. Ponoć i tak czytają. Ale zawsze przyjemniej odczuć to na własnej skórze. Co prawda trochę mnie stresuję, że trzeba kogoś zdenerwować, żeby się odezwał. Ale widocznie trzeba. Taki kraj. Jeśli ktoś się do ciebie odzywa, to znaczy, że chce Twoich pieniędzy albo spuścić ci wpierdol.

czwartek, 11-06-2009 [22:42:15] | chcę ci powiedzieć że cię kocham


wyznania miłości i wiary:

życie
piątek, 12-06-2009 [00:56:31]
nie trzeba, ale jak potrzeba
corkaksiezyca [strona]
piątek, 12-06-2009 [13:51:50]
..a jak zobaczysz bańki mydlane na 4 piętrze, to wraca wiara w człowieka..?
ha. ha.
lubimy paradoksy. lubimy.
joa
piątek, 12-06-2009 [14:23:46]
o cholera
giera [strona]
piątek, 12-06-2009 [15:01:45]
nie chcę ani tego, ani tamtego, więc pomilczę.
KczK
piątek, 12-06-2009 [23:23:00]
późno odkryłeś tę prawdę

ja ciebie też
dowal mi:
nick:
e-mail:
strona www:
wyznanie miłości i wiary (nie używaj HTML)