this shit is fucked

Dzień, w którym wzbogaciłem się o pięć tysięcy zaczął się - jak wiele innych dni - porannym kacem. O siódmej obudziło mnie słońce, gdyż wieczorem nie chciało mi się zasłaniać żaluzji, a mieszkam we wspaniale oświetlonym miejscu. Wziąłem łyka lemoniady, zrobiłem siku i poszedłem dalej spać. Nic nie zwiastowało, że cokolwiek się dziś wydarzy. Nie chciało mi się wstawać, choć nie bardzo mogłem spać. Tym bardziej nie miałem powodu, żeby wstawać, bo zląkłem się plakatu grożącego, że ciepła woda będzie dopiero od trzynastej, a ponieważ już wczoraj się nie myłem czułem się dość paskudnie, choć kac był malutki, bo nie chciałem się upić i piłem dużo wody. Choć trochę też chciałem się upić, bo byłem na imprezie pełnej artystów wizualnych. A ponieważ nawet moja była dziewczyna jest teraz artystką wizualną, czułem się trochę dziwnie. Ale byłem rozsądny, nie upiłem, wróciłem domu. Leżałem jeszcze w łóżku, aż dostałem smsa w sprawie rozliczenia za dialogi do dwóch odcinków serialu, które napisałem. Niby wiedziałem, że to ma być dzisiaj, ale myślałem o jakimś przelewie. Nie sądziłem, że to tak będzie rach, ciach. A było i wyszedłem ze spotkania z trzem tysiącami w kieszeni. A jeszcze wcześniej, zanim na nie poszedłem, dostałem smsa, że na moje konto wpłynęło dwa i pół tysiąca. Nie wiedziałem, skąd te pieniądze i myślałem, że może za serial, bo choć umawiałem się na trzy, to człowiek nigdy nie wie, jak to jest z tymi podatkami wszystkimi. A potem okazało się, że to nie za serial, tylko za coś innego. Nie myślałem, że będzie tego tak dużo i teraz trochę czuję się dziwnie. Nigdy w życiu nie miałem na koncie więcej niż trzy tysiące, a teraz mam prawie pięć i jeszcze trzy schowane po szafkach. Chciałem sobie coś kupić, ale nie znalazłem nic fajnego, poszedłem na obiad do restauracji, ale nie było zbyt fajnie. Więc chyba pójdę na piwo, choć chyba powinienem pracować, bo nie wiem, kiedy znowu nadejdzie taki dzień. Ale wiem, że nie prędko. A ciepła woda okazała się być już o jedenastej, ku mojemu zaskoczeniu. A może nawet wcześniej, ale wcześniej nie przyszło mi do głowy sprawdzić.

wtorek, 26-05-2009 [18:41:18] | chcę ci powiedzieć że cię kocham


wyznania miłości i wiary:

krowa
wtorek, 26-05-2009 [20:58:06]
a mi stypendium podnieśli
szkoda że na sam koniec roku
ostatniego roku, w którym stypendium było osiągalne
maj miesiącem pieniędzy
pieniądze
kami.la
środa, 27-05-2009 [14:53:13]
ja też mam 5 tyś. ... długu:P
KczK [strona]
środa, 27-05-2009 [15:49:36]
Jasiu, jak to na co wydać. Na dziwki!
marta
środa, 27-05-2009 [17:24:21]
te dwa to za margaryne kasie moze
odra
piątek, 29-05-2009 [23:50:03]
cholera jasna, jednak pieniadze to wymysł szatana i czyste (zgubiłem to słowo, z czego robi się papier? jakaś miazga drzewna czy coś takiego) zło szczególnie gdy znajdują się w cudzych słoikach po dżemach lub miętolą w kieszeniach nie moich sztruksów.
okej odrzucam negatywne emocje, wdech wydech, tak zasłużyłeś, myśl że za pietnaście odcinków zostaniesz mulitmilionerem i będę musiał zacząć Cię nienawidzić robi się coraz mniejsza o już skapilutowała, trochę wierzga nogami ale to kwestia minut poduszkę trzymam mocno.
jaś>odra
sobota, 30-05-2009 [11:56:45]
trudno się nie zgodzić. jako socjalista uważam, że nikt nie zasługuje na swoje pieniądze, jeśli są one większe niże średnia pensja. moje chyba na razie jeszcze nie są. do tego okazało się, że te dwa i pół tysiąca to chyba należa się mojemu ojcu. bo obaj robiliśmy coś dla tej samej instytucji. i mieli nam obojgu zapłacić. tylko, że on podpisał umowę, a ja nie. a mi zapłacili, a jemu nie, więc jest podejrzenie, że w księgowości pokręcili imiona. już lepiej?
odra
niedziela, 31-05-2009 [11:54:40]
dużo gorzej. zaczynam wierzyć w efekt motyla, wizualizacje afirmacje i pozostały repertuar new age. możliwe że jednym wpisem wymazałem Tobie plik złotówek z życiorysu. wcale mnie to nie cieszy. Na dodatek za bardzo nie wiem co zrobić z nowo odkrytą mocą (chyba jedyną jaką posiadam). Czy Hanna Lis prowadzi bloga?
zorin>jaś
niedziela, 31-05-2009 [14:29:35]
Heh, "klasyczna" odpowiedź socjalisty/komunisty/lewaka (odpowiednie skreślić): "moje [pieniądze] chyba na razie jeszcze nie są [większe niż średnia pensja]". "Na Kubie są popełniane błędy, ale chyba na razie jeszcze nie są większe niż w USA". Co będzie za kilka lat? "Moje pieniądze są ułamkiem wynagrodzenia prezesa banku". Witamy w kapitalizmie.
Wake up Neo/Wake up-ela!

"Uwolnić seriale!"(JK)
jaś>zorin
poniedziałek, 01-06-2009 [15:31:45]
hehe
Mr. Żubr [strona]
wtorek, 09-06-2009 [13:05:18]
Jak się piszę dialogi do seriali?
Ps. to Ty już nie z Agą?
zorin>Mr. Żubr
czwartek, 11-06-2009 [15:23:14]
Dialogi do seriali pisze się tak:
- Jak się pisze dialogi do seriali?
- To Ty już nie z Agą?

ja ciebie też
dowal mi:
nick:
e-mail:
strona www:
wyznanie miłości i wiary (nie używaj HTML)