| słodki zapach brudu | |
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
Rano rowerem odwiozłam Marcina do pracy. Kenem do Doliny Służewieckiej i z powrotem. Kiedy wracałam, wierzcie lub nie, przed zakładem pogrzebowym kręcił się czarny kot. Pachniało powoli rozgrzewającym sie asfaltem, pomidorami, pierzem z topoli. Było ciepło i pochmurnie, zapowiedź wilgoci albo przeczucie słońca. Potem kluczyłam trochę Ursynowem, Rosoła, Hersbta, Ciszewskiego, Pizza Quatro, warzywa, kebab extra. Było jakby inne lato, inne osiedle. czwartek, 21-05-2009 [12:15:26] | skomentuj komentarze:
partacz1
czwartek, 21-05-2009 [12:30:42]
Marta, chcę żebyś kluczyła częściej i pisała tak genialne teksty.
marta czwartek, 21-05-2009 [12:38:01]
Spoko, numer konta przesyłam na maila.
neospasmin czwartek, 21-05-2009 [13:55:28]
Partacz:a moze nigdy wiecej takich textow? Swiadectw pobicia przez los kurewski Sladow wlasnej zbednosci. Jesli sie pan przyjzy temu blogowi to zobaczy ze tym gestszy/lepszy im gorzej w realu.Dokladnie to samo w blogu blizniaczym. Czego wiec zyczyc: paralizu z HIV ale tak by mozna bylo jeszcze w kawiaturke stukac czy raczej pisania literatury,nie pamietnika? ml marta > neo czwartek, 21-05-2009 [15:01:27]
Odkad pisze tego bloga, nie bylo mi ogolnie zle w realu, chyba ze "losem kurewskim" nazywac humory i zlosc, ze sie glupia prace ma, gorszy dzien, a pogoda brzydka. Dzisiejszy wpis jest za to swiadectwem zachwytu i rowniez zycze sobie wiecej takich dni i notek.
neospasmin czwartek, 21-05-2009 [15:44:29]
odszczekuje!przepraszam
tomker [strona] czwartek, 21-05-2009 [20:23:55]
rowerem do pracy, roumentik. zazdroszcze ovano
|
![]() |
|