słodki zapach brudu

Perypetie hipochondryczki cz. 1

Wczoraj cały dzień bolał mnie kręgosłup. Nie mogłam się ruszać tak ani tak. Mogłam tylko siedzieć i pracować. A i tak bolało. Wyobrażałam sobie, że kręgi uciskają jakiś nerw i jak docisnę za mocno, sparalizuje mi nogi, albo nie wiem co, dojdzie do zwarcia w rdzeniu kręgowym, a potem będą mi tam grzebać i montowac na śrubach.  Wreszcie poczułam to, o czym mowa na jodze: oddech naprawdę rozciąga kręgosłup. Więc starałam się mało oddychać. Tak na pewno wygląda starość. Na szczęście wieczorem Marcin pomasował mi plecy i wszystko było już dobrze. Luksusowo mieć kogoś, kto pomasuje miejsce, którego sam nie dosięgasz. Tak z pewnością nie wygląda starość, szczególnie kobiety.

piątek, 15-05-2009 [11:11:12] | skomentuj


komentarze:

kasia
piątek, 15-05-2009 [12:09:34]
tak z pewnością będzie wyglądać twoja starośc z marcinem :)))) w końcu jesteście dla siebie stworzeni. :)) on ci pomasuje plecy, ty mu np. bark i będziecie kwita :)
marta
piątek, 15-05-2009 [12:12:24]
ja po prostu psychicznie przygotowuje sie na to, ze kobiety zyja dluzej.
marcin
poniedziałek, 18-05-2009 [01:30:50]
widzę że świetnie już sobie wszystko zaplanowałaś

wróć
dodaj komentarz:
nick:
e-mail:
strona www:
komentarz (nie używaj HTML)