| słodki zapach brudu | |
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
Perypetie hipochondryczki cz. 1 Wczoraj cały dzień bolał mnie kręgosłup. Nie mogłam się ruszać tak ani tak. Mogłam tylko siedzieć i pracować. A i tak bolało. Wyobrażałam sobie, że kręgi uciskają jakiś nerw i jak docisnę za mocno, sparalizuje mi nogi, albo nie wiem co, dojdzie do zwarcia w rdzeniu kręgowym, a potem będą mi tam grzebać i montowac na śrubach. Wreszcie poczułam to, o czym mowa na jodze: oddech naprawdę rozciąga kręgosłup. Więc starałam się mało oddychać. Tak na pewno wygląda starość. Na szczęście wieczorem Marcin pomasował mi plecy i wszystko było już dobrze. Luksusowo mieć kogoś, kto pomasuje miejsce, którego sam nie dosięgasz. Tak z pewnością nie wygląda starość, szczególnie kobiety. piątek, 15-05-2009 [11:11:12] | skomentuj komentarze:
kasia
piątek, 15-05-2009 [12:09:34]
tak z pewnością będzie wyglądać twoja starośc z marcinem :)))) w końcu jesteście dla siebie stworzeni. :)) on ci pomasuje plecy, ty mu np. bark i będziecie kwita :)
marta piątek, 15-05-2009 [12:12:24]
ja po prostu psychicznie przygotowuje sie na to, ze kobiety zyja dluzej.
marcin poniedziałek, 18-05-2009 [01:30:50]
widzę że świetnie już sobie wszystko zaplanowałaś
|
![]() |
|