słodki zapach brudu
 

kwiecień 2009

http://finds.lookiloos.com/images/2008/11/13/kreativ_blogger_award_copy1_2.jpg

Melusine przyznała mi taką oto odznakę. "Za zdrowy sarkazm". Było to, co prawda, całe dwa tygodnie temu, jednak jako zwolenniczka doktryny slow living, wieszam ją dopiero dziś. Poza tym, kolorowy deseń jest teraz o wiele bardziej na miejscu (każdej wiosny projektanci zaskakują nas powrotem kwiatów).

Zdobywca nagrody powinien wyróżnić kolejne siedem blogów. To oznacza, że w końcu wyróżnieni będą wszyscy blogerzy. I bardzo dobrze - sprowadza to nagrody do tego, czym są w istocie. A są wyrazem upodobań nagradzającego. Bardziej prestiżowe nagrody są zaś wyrazem upodobań ludzi, którzy akurat znaleźli się w jury prestiżowej nagrody. W miejsce "upodobań ludzi" można wstawić "linię polityczną instytucji".

Na przykład och tak boleśnie feminazi-genderstudies-koniunkturalne-jestem-brzydka-ale-walczę-o-prawa-kobiet-do-przestrzeni-miejskiej-i-orgazmu upodobania jury Paszportów Polityki.

Nie umiem wskazać siedmiu moich ulubionych blogów. Na pewno należą do nich te zalinkowane po lewo. Nie będę jednak informować autorów o zdobytej przez nich sprawności, bo obawiam się, że mogą to być osoby jeszcze bardziej sarkastyczne ode mnie.

PS. Chyba, że sami się dowiedzą. Wtedy powinni wkleić sobie odznakę, zalinkować darczyńcę i nominować siedem blogów.

piątek, 03-04-2009 [16:36:50] | komentarze [0] | komentuj


Sent at 5:04 PM on Tuesday
 me:  jestes babyoil
 Marcin:  a ty jestes pulao z ryzem

wtorek, 07-04-2009 [17:15:21] | komentarze [5] | komentuj


"To śmieszne, że uważamy, iż każdy romans koniecznie musi być przeżywany przez dwie osoby razem, podczas gdy romans w samotności jest niezrównanie bardziej apetyczny i intensywny."

czwartek, 16-04-2009 [14:07:02] | komentarze [0] | komentuj


wiekopomna refleksja, 16 kwietnia, obiecujące słoneczne popołudnie

me:  dzisiaj czytalam robbinsa, ze ta laska dochodzi do wniosku, ze ona zawsze chciala zmieniac swiat, a ten jej kochas po prostu umie w nim zyc. i pomyslalam, ze trudno, ze tak wiele rzeczy mi nie pasuje, grunt to sobie w tym przyjemnie i po swojemu zyc
Marcin:  i przyszlas do pracy i ktos cie wkurwil :)
me:  no pewnie
Marcin:  wcale nie tak latwo przyjemnie i po swojemu zyc z tymi wszystkimi ludzmi. czasami sobie jade rowerem i mysle, jak wspaniale, a potem jakis czlowiek mnie wkurwia, jak przyjde do pracy, czy cos
me: mozna sie wkurwic, a potem odpuscic. moze dlatego to sie nazywa "sztuka zycia"
Marcin:  poczytaj dodatek do polityki, sztuka zycia to odrozniac calvados od grappy

czwartek, 16-04-2009 [14:54:02] | komentarze [2] | komentuj


wiekopomna refleksja cz. 2, 17 kwietnia, wystepują dwie stare panny

Patrycja: ja sobie nie wyobrażam, jak można rodzić na leżąco
me:  a ja sobie tego w ogole nie wyobrazam. a ty nie wiesz, jak to jest ani na lezaco, ani na siedzaco, ani na stojaco
Patrycja:  nie, ale intuicja mi podpowiada, że to głupia pozycja
me:  niezbyt zgodna z grawitacja
Patrycja:  o to chodzi. kupę też się robi na siedząco
me:  przy rodzeniu to faktycznie mozna zrobic kupe
Patrycja:  super
me:  zeby mlody czlowiek poznal od razu, ze zycie nie jest uslane rozami
Patrycja: od razu wpadasz w gówno po uszy
me:  hopla, wyskakuje z brzucha prosto w balasa
Patrycja:  czad!

piątek, 17-04-2009 [13:21:42] | komentarze [3] | komentuj


U Allena nudni goście grywają w golfa, a nudne baby rozmawiają o dekorowaniu wnętrz. Wszyscy razem omawiają kwestie kupna nieruchomości, a każde z osobna marzy o zbawczym romansie.

PS. Szkoda, że Allen nie bloguje częściej.

poniedziałek, 20-04-2009 [12:50:22] | komentarze [2] | komentuj


Reni Jusis komentuje w TVN24 epidemię świńskiej grypy. Osobiście była w Meksyky na wakacjach. Z daleka widziała slumsy. Panujące w nich warunki sanitarne ocenia bardzo źle. "Chroba rozprzestrzeni się tam błyskawicznie" - diagnozuje ekspertka.

niedziela, 26-04-2009 [12:08:34] | komentarze [0] | komentuj