| słodki zapach brudu | |
kwiecień 2009 |
|
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
Melusine przyznała mi taką oto odznakę. "Za zdrowy sarkazm". Było to, co prawda, całe dwa tygodnie temu, jednak jako zwolenniczka doktryny slow living, wieszam ją dopiero dziś. Poza tym, kolorowy deseń jest teraz o wiele bardziej na miejscu (każdej wiosny projektanci zaskakują nas powrotem kwiatów). Zdobywca nagrody powinien wyróżnić kolejne siedem blogów. To oznacza, że w końcu wyróżnieni będą wszyscy blogerzy. I bardzo dobrze - sprowadza to nagrody do tego, czym są w istocie. A są wyrazem upodobań nagradzającego. Bardziej prestiżowe nagrody są zaś wyrazem upodobań ludzi, którzy akurat znaleźli się w jury prestiżowej nagrody. W miejsce "upodobań ludzi" można wstawić "linię polityczną instytucji". Na przykład och tak boleśnie feminazi-genderstudies-koniunkturalne-jestem-brzydka-ale-walczę-o-prawa-kobiet-do-przestrzeni-miejskiej-i-orgazmu upodobania jury Paszportów Polityki. Nie umiem wskazać siedmiu moich ulubionych blogów. Na pewno należą do nich te zalinkowane po lewo. Nie będę jednak informować autorów o zdobytej przez nich sprawności, bo obawiam się, że mogą to być osoby jeszcze bardziej sarkastyczne ode mnie. PS. Chyba, że sami się dowiedzą. Wtedy powinni wkleić sobie odznakę, zalinkować darczyńcę i nominować siedem blogów. piątek, 03-04-2009 [16:36:50] | komentarze [0] | komentuj Sent at 5:04 PM on Tuesday me: jestes babyoil Marcin: a ty jestes pulao z ryzem wtorek, 07-04-2009 [17:15:21] | komentarze [5] | komentuj "To śmieszne, że uważamy, iż każdy romans koniecznie musi być przeżywany przez dwie osoby razem, podczas gdy romans w samotności jest niezrównanie bardziej apetyczny i intensywny." czwartek, 16-04-2009 [14:07:02] | komentarze [0] | komentuj wiekopomna refleksja, 16 kwietnia, obiecujące słoneczne popołudnie me: dzisiaj czytalam robbinsa, ze ta laska dochodzi do wniosku, ze ona zawsze chciala zmieniac swiat, a ten jej kochas po prostu umie w nim zyc. i pomyslalam, ze trudno, ze tak wiele rzeczy mi nie pasuje, grunt to sobie w tym przyjemnie i po swojemu zyc Marcin: i przyszlas do pracy i ktos cie wkurwil :) me: no pewnie Marcin: wcale nie tak latwo przyjemnie i po swojemu zyc z tymi wszystkimi ludzmi. czasami sobie jade rowerem i mysle, jak wspaniale, a potem jakis czlowiek mnie wkurwia, jak przyjde do pracy, czy cos me: mozna sie wkurwic, a potem odpuscic. moze dlatego to sie nazywa "sztuka zycia" Marcin: poczytaj dodatek do polityki, sztuka zycia to odrozniac calvados od grappy czwartek, 16-04-2009 [14:54:02] | komentarze [2] | komentuj wiekopomna refleksja cz. 2, 17 kwietnia, wystepują dwie stare panny Patrycja: ja sobie nie wyobrażam, jak można rodzić na leżąco me: a ja sobie tego w ogole nie wyobrazam. a ty nie wiesz, jak to jest ani na lezaco, ani na siedzaco, ani na stojaco Patrycja: nie, ale intuicja mi podpowiada, że to głupia pozycja me: niezbyt zgodna z grawitacja Patrycja: o to chodzi. kupę też się robi na siedząco me: przy rodzeniu to faktycznie mozna zrobic kupe Patrycja: super me: zeby mlody czlowiek poznal od razu, ze zycie nie jest uslane rozami Patrycja: od razu wpadasz w gówno po uszy me: hopla, wyskakuje z brzucha prosto w balasa Patrycja: czad! piątek, 17-04-2009 [13:21:42] | komentarze [3] | komentuj U Allena nudni goście grywają w golfa, a nudne baby rozmawiają o dekorowaniu wnętrz. Wszyscy razem omawiają kwestie kupna nieruchomości, a każde z osobna marzy o zbawczym romansie. PS. Szkoda, że Allen nie bloguje częściej. poniedziałek, 20-04-2009 [12:50:22] | komentarze [2] | komentuj Reni Jusis komentuje w TVN24 epidemię świńskiej grypy. Osobiście była w Meksyky na wakacjach. Z daleka widziała slumsy. Panujące w nich warunki sanitarne ocenia bardzo źle. "Chroba rozprzestrzeni się tam błyskawicznie" - diagnozuje ekspertka. niedziela, 26-04-2009 [12:08:34] | komentarze [0] | komentuj |
![]() |
|