| słodki zapach brudu | |
marzec 2008 |
|
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
Pierwszy dzień w nowej pracy, poniedziałek, zaczął się od tego, że mój nowy szef kazał mi ściągnąć sobie gadu, a potem spytał, czy nie będzie przeszkadzać mi muzyka i czy może być Devendra Banhart. Każda z trzech propozycji bardzo mi się podobała. Następnie przyszła pani i mówiła coś o filmach. Nie o fakturce, ani o pogodzie, ani o zamówionku, tylko o normalnych filmach w kinie. To też mi się podobało. Potem zadwoniłam do znanego człowieka, który okazał się obcesowy i zupełnie bez poczucia humoru. Do kamery jakoś inaczej mu to wychodzi. A poza tym, to cały dzień bawiłam się w słówka i za to teraz będą mi płacić. wtorek, 04-03-2008 [19:28:25] | komentarze [10] | komentuj |
![]() |
|