| słodki zapach brudu | |
październik 2007 |
|
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
jak juz wspominalam, dzieci sa zakala nowych osiedli. codziennie widuje tych smarkaczy, co to na drugie urodziny dostaja najnowszy model play station, a na siodme oryginalna koszulke PORTUGAL, ktora nonszalancko obnosza po monitorowanym podworku w dniu szczegolnie waznym dla polskiej reprezentacji i czynia to bez cienia swiadomosci, ze w warunkach naturalnych owa postawa grozi trwalym kalectwem fizycznym i nieuleczalna trauma. mozemy byc pewni, ze ci smarkacze, wychowani w warunkach szklarnianych i przez to pozbawieni elementarnego polotu i streetwise'u, wyrosna na niedorajdy, z ktorych zadna kobieta nie bedzie miala pozytku ani w kwestii hulanek (alergia na alkohol) ani w kwestii swawoli (kompleks edypa i wtorna nerwica wzwodu), o zyciu rodzinnym juz nie mowiac. w drodze do lasu obserwuje chlopcow, ktorym sie wydaje, ze przy pomocy metrowej gorki i roweru, ktory ojciec kupil za miesieczna premie, uprawiaja sporty ekstremalne. ach te skupione miny wyczynowcow, kiedy przednie kolo unosi sie w gore o cale piec centymetrow! ach ten lopot swiezo wyprasowanej bluzy, kiedy rower mknie w dol w predkoscia osmiu kilometrow na godzine! chlopcy siedza niedbale, marzac o sznycie prawdziwych hardkorowcow, prawdziwych dzieci podworka, niestety wtem dzwoni nowa nokia i mama wola na tagliatelle con salmone. dziewczeta, ciezko wam bedzie z materialem genetycznym. niedziela, 07-10-2007 [18:34:56] | komentarze [11] | komentuj |
![]() |
|