| słodki zapach brudu | |
styczeń 2007 |
|
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
oczyszczam swoje stanowisko pracy. mili koledzy sadza, ze sprzatam. a ja po prostu zabieram dupe w troki. siebie stad zabieram, moje notatki na temat kwasu gamma-linolenowego czy tam wplywu magnezu na pms i -jak juz wiadomo- moj kubek vysoke tatry z moimi odciskami palcow. paranoiczna chec chronienia swej prywatnosci podpowiada mi, by odkurzyc rowniez mikroczasteczki mojego martwego naskorka z dywanu, na co jednak nie pozwoli moje lenistwo. ow symboliczny obraz, stworzony przez takie popluki z przeszlosci, jak krem z synko czy resztki serowych starfoodsow sklaniaja nas do nastrojowej zadumy i takiej oto refleksji- wszystko sie zmienia, bo wszystko plynie. a u mnie jest zajebiscie i zmienia sie na coraz lepsze. moc kosmicznej dobroci i przychylne gwiazdy naznaczyly moj los. wychylilam bowiem juz dawno moj kielich goryczy i mam teraz labe. czwartek, 04-01-2007 [14:48:40] | komentarze [6] | komentuj |
![]() |
|