| słodki zapach brudu | |
czerwiec 2006 |
|
|
2009 czerwiec 2008 grudzień 2007 grudzień 2006 grudzień 2005 grudzien
|
chociaz jestem przeciwna tego rodzaju upalom, lubie leniwosc tych dni, calkowicie wyzbytych wszelkiej ambicji. moznaby dojsc do wniosku, ze to lato odroznia nas od praktycznosci plemion germanskich. praca kwitnie w zimnie, a w sloncu to wino i maniana. nawet praca przestala mi przeszkadzac. jej peerelowski marazm jest w sam raz na upal. drzwi mam otwarte prosto na szare podworko. sa tu dwie peryferyjne redakcje, a tak to zwykli ludzie, zwierzeta, suszace sie pranie, jeden wylinialy chojak w drewnianej skrzyni i dwa kwietniki, z czego w jednym ktos zasadzil kartofla. w pokoju wiatrak sie kreci, az powiewaja wlosy wylazle z mojego kucyka i foliowa siatka w smietniku. po podworku szweda sie kicia sasiadow. lubi tu wlazic i przechadzac sie jak u siebie, wskakiwac na biurka, robic codziennie po kilka obchodow. czasem podworkiem przechodzi brunetka z czarnym sznaucerkiem albo blondynka z bialym pudlem. kilka razy dziennie pan z milym kundlem, jesli mozecie sobie wyobrazic cos pomiedzy wilczurem i jamnikiem. wtorek, 27-06-2006 [13:59:17] | komentarze [0] | komentuj |
![]() |
|