![]() |
|
| wcześniejsze wpisy / | |
|
. |
no to mnie zalatwil kolega * gdy jest sie stara wredna kobieta pojecie pierwszej randki jest mocno zatarte bo coz- w filmie tak szczerze mowiac to raczej na jakies niewinne uczucia nie ma co liczyc wiadomo,ze sa osoby w branzy mniej lub bardziej puszczalskie, sa tez osoby, ktora na tzw plenerze dostaja fiola i wydaje sie im ze sie zakochaly [np ja tak mialam] ale to wszystko film,wszytsko jest umowne i tylko do ostatniego klapsa, wzglednie do konca bankietu... i wszyscy maja tego swiadomosc, wiec ok tymczasem teraz caly dzien mam pysk jak talerz i sie chichram. na zajeciach jose zapytal zlosliwie czy jak stawiam lampy to tez mam takiego rogala pomijajac ze znalezienie tej uliczki mialo byc latwe dziecinnie i kwadrans od barrio norte haha * boze, moj mozg to budyn, on mowi do mnie "kochanie" jestem silna straszna kobieta w duzym samochodzie ktora nosi wielkie lampy kurka normalnie mnie dziecko czaruje tutaj czuly, grzeczny, ladny, oczytany, dosc zaradny,opiekummmczy, bez kompleksow,kompromisowy... kurka, nigdy nie spotkalam takiego polaka!!! * dobra, wiec przed pierwsza randka jak kazda baba dostalam szalu,ze nie mam co wlozyc, no, jakos wypralam szmaty, w polaczeniu z butami do tanga moze to uchodzic za "interesujace" kurka, no i co,ze szmaty. jak taki zakochany to dla niego we wszystkim bedzie mi ladnie ;) teraz monotematyczna jazda by sie zaczela, ale musze sie szybko oddalic by smiac sie na glos jak opetana gdziec w pewnym oddaleniu od ludzi ;) wtorek, 18-12-2007 [21:36:11] | komentarze [0] | komentuj |
![]()
|
|