wcześniejsze wpisy /

no to mnie zalatwil kolega

*

gdy jest sie stara wredna kobieta pojecie pierwszej randki jest mocno zatarte
szczegolnie gdy mowimy o starej wrednej kobiecie z filmu

bo coz- w filmie tak szczerze mowiac to raczej na jakies niewinne uczucia nie ma co liczyc

wiadomo,ze sa osoby w branzy mniej lub bardziej puszczalskie, sa tez osoby, ktora na tzw plenerze dostaja fiola i wydaje sie im ze sie zakochaly [np ja tak mialam]

ale to wszystko film,wszytsko jest umowne i tylko do ostatniego klapsa, wzglednie do konca bankietu... i wszyscy maja tego swiadomosc, wiec ok

tymczasem teraz caly dzien mam pysk jak talerz i sie chichram. na zajeciach jose zapytal zlosliwie czy jak stawiam lampy to tez mam takiego rogala
no kurcze
czemu nie, lampom tez sie nalezy ;)
potem moje biedne plecy wziela w obroty paola i w jej wykonaniu shiatsu-mistrz, po prostu cudo

pomijajac ze znalezienie tej uliczki mialo byc latwe dziecinnie i kwadrans od barrio norte haha
paul ma takie zaburzone poczucie przestrzeni i czasu jak wszyscy lokalesi

*

boze, moj mozg to budyn, on mowi do mnie "kochanie"
przeciez do mnie nikt tak nie mowi

jestem silna straszna kobieta w duzym samochodzie ktora nosi wielkie lampy kurka

normalnie mnie dziecko czaruje tutaj

czuly, grzeczny, ladny, oczytany, dosc zaradny,opiekummmczy, bez kompleksow,kompromisowy...

kurka, nigdy nie spotkalam takiego polaka!!!

*

dobra, wiec przed pierwsza randka jak kazda baba dostalam szalu,ze nie mam co wlozyc,
no bo sorry czy backpackers wozi ze soba tone wyjsciowych ciuchow?
wlasnie

no, jakos wypralam szmaty, w polaczeniu z butami do tanga moze to uchodzic za "interesujace"

kurka, no i co,ze szmaty. jak taki zakochany to dla niego we wszystkim bedzie mi ladnie ;)

teraz monotematyczna jazda by sie zaczela, ale musze sie szybko oddalic by smiac sie na glos jak opetana gdziec w pewnym oddaleniu od ludzi

;)

wtorek, 18-12-2007 [21:36:11] | komentarze [0] | komentuj