Operation Clambake
marylou
. /

Drobne niepowodzenia, no tak. Trzeba bylo aby staruszka zlamala noge abym mogla sie nieugiac pod gigantyczna praca, stresem i problemem. Powoli sytuacja zostaje opanowana choc nie wiem jak skonczy sie wczorajsza temperatura (39 stopni) Przy 88 latach to nie jest blachostka. No ale na to nie mam wplywu a jak nie mam to sie nie stresuje. Tak mam.
Na szczescie B dosc szybko mnie oswiecil ze bez opieki 24/dobe to ja, ani on, dlugo nie pociagniemy. Pewnie sama bym to dokryla ale kto wie ile czasu by sie zmarnowalo.
Niedlugo bede ekspertem opieki paliatywnej wiec zawsze jest z tego jakis zysk. Nie wiem czy mi sie ta wiedza przyda ale po tym doswiadczeniu przewiniecie mojego drugiego dziecka to bedzie tyle co nic.

czwartek, 07-01-2010 [12:18:27] | komentarze [0] | komentuj


Rozwalaja mnie drobne niepowodzenia. Taki urok ciąży.

niedziela, 06-12-2009 [19:27:35] | komentarze [0] | komentuj


kosz lub śmietnik

--> kosznik

pochmurna ponura pogoda

--> ponurno

szufelka i zmiotka

--> zmiotelka

piątek, 23-10-2009 [10:16:12] | komentarze [1] | komentuj


- Mamo, a jak wy sie poznaliście i poślubowaliście?
- to dluga historia, opowiem Ci może jutro.
- bo ja bym chciała znaleźć chłopaka i wziąć z nim ślub.
- tylko jakiegoś fajnego, bo z niefajnym nie warto brać ślubu...
- nie złodzieja?
- tak, nie złodzieja.

środa, 14-10-2009 [14:43:10] | komentarze [0] | komentuj


Patrzy na mnie tymi wodnistymi, wytrzeszczonymi od leków oczami.
Troche triumfu, troche zdziwienia:
- On się wogóle nie brudzi, wycieram sie nim po kąpieli i po takim dokladnym szorowaniu i nic, ciągle czysty.
-dobrze to go tylko z kurzu upiorę...

środa, 14-10-2009 [14:40:11] | komentarze [0] | komentuj


Na gocławiu, rano.
- to co mam kupic?
- jak to co? 3/4, chleb i jakieś bułki dla dzieci.

czwartek, 24-09-2009 [21:19:02] | komentarze [0] | komentuj


Bylismy na starym miescie. Przepieknie, nie spacerowalam jeszcze spokojnie po wyremontowanym Krakowskim Przedmiesciu. Lucja ma nowe marzenie. Chcialaby byc zaproszona do Palacu Prezydenckiego.

środa, 16-09-2009 [22:44:47] | komentarze [0] | komentuj


Wakacje pod znakiem Babci. Na dzień przed naszym wyjazdem podupadła bardzo na zdrowiu. Generalnie nie narzekam na nadmiar wrażeń. Mojej Babci wydaje się że u niej nocuje, więc chodzi rano na palcach po urlopie dostałam awans i za zadanie organizacje pracy 7 osób, zrezygnowalam z tego, ale i tak to robie, a teraz jedzie do mnie z Tarnopola polecona Ukrainka a moja babcia twierdzi, ze własciwie to nie potrzebuje i ze sobie poradzi. I pomyśleć że miesiąc temu postanowiłam we wrześniu wyprodukować swój pierwszy produkt i wymienić okna w mieszkaniu. Autentycznie czuje, jak moje włosy tracą barwnik.

sobota, 15-08-2009 [21:35:22] | komentarze [0] | komentuj


Zmęczona bardzo... Jeszcze tylko jeden dzień i wakacje...
Tyle jeszcze chialabym/powinnam zrobić... płakać mi się chce.

czwartek, 23-07-2009 [22:35:12] | komentarze [0] | komentuj


Są takie dni kiedy Twoje maile wpadaja do Junka, łamiesz kierownice i usypiasz o 8 na chwilkę a budzisz sie następnego dnia.

wtorek, 21-07-2009 [20:33:18] | komentarze [0] | komentuj


scientology