było

Kulcikriu

czwartek, 22-01-2009 [23:52:59] | komentarze [0] | komentuj | edycja wpisu

dzisiej zatrzymam czas i na skrzydlach jak wiatr ...
takie ze mnie sentymentalny buc

sobota, 31-03-2007 [08:14:37] | komentarze [7] | komentuj | edycja wpisu

my brother has a baby ...

Maciek

jak oceniasz cwks na islandii?
kubu
cudownie
kubu
mam od tego wrzody
Maciek
nie bylo tak zle
kubu
nie?
Maciek
byly sytuacje
kubu
byly?
Maciek
ja pozytywnie oceniam
kubu
ojcostwo przyslania ci rzeczywistosc

czwartek, 27-07-2006 [10:11:47] | komentarze [8] | komentuj | edycja wpisu

ki buc?? 666 dj ultra mix
aka uwertura do tragikomedii rozpisana na marka torzewskiego i slynny chor filharmonii the kop

do boju pooolsko !!!, through the wind
do przodu pooolsko !!!, through the rain
nie zginiesz nigdy, with the hope in your heart
and you'll never walk alone!!!

no wlasnie, ja chyba jestem przypadek nieuleczalny

środa, 14-06-2006 [08:29:46] | komentarze [2] | komentuj | edycja wpisu

0:2 w pierwszym meczu, widziales to wczesniej?
jaram sie mundialem, martwie ogolnie i utyskuje troche zeby sie wyzyc
moim skronym zdaniem ludzie, ktorzy na codzien zajmuja sie: wedkarstwem podlodowym, hydraulika plynow, historiozofia presartrowska czy kolorem stringow niny terentiew a co cztery lata czuja przemozna chec wypowiadania sie na temat futbolu powinni nacierac sobie przyrodzenia lodem i odstapic od komentarz typu hanga i zenada bo nie mowia nic nowego a oburzeni sa bardziej giertych manifestacjami gejow. futbol to wartosc ponadczasowa, jak pisal drzewiej jeden literat i chcialbym sie spytac co sadzicie o meczu persja - aztekowie wy wszyscy kibice od narzekan co 4 lata,
a swoja droga to nieloty janasa pokazaly brak charakterystynego dla polakow (handlujacych w lipsku falszywymi biletami) cwaniactwa

poniedziałek, 12-06-2006 [09:17:51] | komentarze [7] | komentuj | edycja wpisu

najwiecej jestem rozczarowany postawa slaskich kibicow, moze dac slasku niepodleglosc? mogliby sobie kibicowac 11 wasatym gornikom i cacy, aaa i nie demolowaliby warszawy ci gornicy,

środa, 31-05-2006 [07:26:49] | komentarze [7] | komentuj | edycja wpisu

Zdziwieniem i zgrozą napawa mnie przedstawiony przez komisarza Warszawy pomysł zamknięcia stadionu Legii po feralnych wydarzeniach ostatniej soboty. Nie chcę usprawiedliwiać bandyckich zachowań grupy chuliganów mieniących się kibicami stołecznej jedenastki, należy jednak walczyć z przyczynami takich zachowań, a nie zrzucać odpowiedzialność na prawdziwych kibiców. O tym, że kibice świętują największe sukcesy swojej drużyny na głównym placu miasta wie każdy, kto chociaż trochę interesuje się piłką nożną. O tym, że kibice Legii po meczu z Wisłą pójdą na Starówkę wiedzieli w Warszawie chyba wszyscy. Najgorzej przygotowana na taki obrót spraw okazała się warszawska policja. Przebieg niezorganizowanego i niekontrolowanego przemarszu 6 tysięcznego tłumu, szczególnie o tak wątpliwej reputacji, jaką mają w Polsce kibice, był prosty do przewidzenia. Dlaczego w takim razie dopuszczono do nielegalnego zgromadzenia na Placu Zamkowym? Dlaczego nie zapewniono restauratorom i mieszkańcom miasta należytej ochrony?
Należy się zastanowić jak uniknąć podobnych wypadków na przyszłość, a zamknięcie stadionu nie jest tego żadnym gwarantem. Gdy 4 lata temu Legia zdobyła Mistrzostwo Polski zorganizowana przez klub za zgoda miasta feta przebiegła bez większych ekscesów, w przypadku, gdy klub nie zdecydował się na organizację takiej fety (włodarze Legii są częściowo winni zaistniałej sytuacji) odpowiedzialność za bezpieczeństwo miasta spada na jego władze. Może watro zawczasu pomyśleć o współpracy miasta i klubu, by w przyszłym roku na Starówce prawdziwi kibice mogli bez obaw i bezpiecznie świętować razem z piłkarzami.

środa, 17-05-2006 [12:23:53] | komentarze [11] | komentuj | edycja wpisu

wiosna znow zaskoczyla dzialaczy
ja rozumiem ze jak jest zima (wiosna) to musi byc zimno i nie mozna grac w pilke tylko dlaczego z uporem wartym lepszej sprawy pzpn wyzanacza nierealne terminy spotkan, lub dlaczego wlodarze paru klubow nie potreafia miesiac wczesniej przewidziec ze na poczatku marca trzeba zagrac mecz ligowy a boisko moze byc nie przygotowane
wiosna nie zaskoczyladawida janczyka ktory solidnie przepracowal zimowa przewre pod okiem wlodarczyka
tak czy inaczej wszytsko co mamy to te trybuny szare,
dobrze znow sie przyziebiac na meczach

poniedziałek, 06-03-2006 [09:02:05] | komentarze [8] | komentuj | edycja wpisu

blogus reaktywacja

tak sobie mysle ze gdyby panowie ptaki zdecydowali sie tylko na tego amarala to mialoby to sens, moze polska pilka poszla by tureckim tropem zatrudniania przebrzmialych gwiazd typu thomas doll czy amaral, ale oczywiscie w tym kraju wszytsko musi byc na odwrot,
(tu miala byc dluzsza analiza, ale obawiam sie ze przedawkuje)

sobota, 04-02-2006 [10:52:44] | komentarze [204] | komentuj | edycja wpisu

Ahnt ihr nicht
Da sie reden von Revolution
Es klingt wie Geflster
Ahnt ihr nicht
Da sie reden von Revolution
Es klingt wie Geflster

Wenn sie Schlange stehen bei der Wohlfahrt
Oder weinen am Treppenaufgang zu all den Heilsarmeen
Ihre Zeit totschlagen auf den Korridoren der Arbeitsmter
Oder dasitzen und auf ihre Befrderung warten

Die Armen werden sich erheben
Und sie bekommen
was ihnen zusteht
Die Armen werden sich erheben
Und sich nehmen
was ihnen gehrt

Ahnt ihr nicht
Da ihr lieber weglaufen solltet
weglaufen
weglaufen
Ich sage euch
ihr solltet lieber
Weglaufen
weglaufen
weglaufen...

Denn endlich wendet sich das Blatt
Reden von der Revolution

sobota, 04-02-2006 [10:44:22] | komentarze [11] | komentuj | edycja wpisu

bardziej dla mnie
ars.administrativa

bardziej dla was

ars.epistolaris

niezwyciężona jedenastka

Baumgartner, przewrażliwiony bramkarz
Lami, nieśmiertelny lewy obrońca
Prawy pomocnik Graf, alkoholik
Trener klasy mistrzowskiej Gabriel II



wielkomiasteczkowość
wszystko co trzeba wiedziec

motto na dobry poczatek:

Pokazują mi tekst. Tekst mnie nudzi.
Można by powiedzieć bleble. Bleble
tekstu to tylko bicie językowej piany
powodowane zwykłą potrzebą pisania.
Nic tu z perwersji, tekst przypomina
podanie. Taki skryba, gdy pisze swój
tekst, gaworzy jak niemowlę: to
rozkazujące, automatyczne i nieczułe
mlaskanie (...)
Można by powiedzieć pisałeś ten tekst
bez rozkoszy; toteż ten tekst-bleble
jest tekstem-frygidą, wyrachowanym
jak każde podanie, póki nie zrodzi się
w nim pożądanie, neuroza.

Roland Barthes - Przyjemność tekstu

motto na dzień powszedni:

Wreszcie spojrzał na Dannego, który spał stojąc
- A ty gdzie chcesz iść?
- Że co? - spytał Danny.
- Do jakiej broni?
- Kto broni, kogo broni?
- Co umiesz robić?
- Niby ja? Wszystko umiem robić.
- Masz jakiś zawód?
- Niby ja? Jestem mulnikiem.
- Naprawdę? A z iloma sobie dasz radę?
Danny pochylił się na chwiejnych nogach i z zainteresowniem zapytał: - A ile macie?
- Około trzydziestu tysięcy - odparł sierżant.
Danny machnął ręką. - Dawajcie

John Steinbeck - Tortilla Flat

motto mori:

(...). Za obronę niesłusznych teorii antropologicznych grozi, jak wiadomo, kara śmierci.

Leszek Kołakowski - Legenda o cesarzu Kennedym: nowa dyskusja antropologiczna

motto nowego poczatku:

- Hej Króliku, czy to czasem nie ty?
- Nie - powiedział Królik, tym tazem innym głosem.
- A czy to nie jest czasem głos Królika?
- Myśle, że nie - odparł Królik - w każdym razie nie powinno tak być.

Alexander A. Milne - Kubuś Puchatek

pałered baj bleblog

glory glory alleluja/legia wygra nie ma chuja