m a k e w a r n o t l o v e
/"nie można nie robić niczego tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego" turgieniew/
/"cóż jest bardziej zawstydzające niż uczucie, że nie zjadłeś śliwki, gdyż zabrakło ci odwagi,
żeby potrząsnąć drzewem?" logan pearsall smith/




mam ostatnio za dużo czasu, daję się wciągnąć w głupie dyskusje, które do niczego nie prowadzą. klikam "odpowiedz" myśląc równocześnie "nie ma sensu, wcale nie jestem przekonana, a dyskusja dla zasady już mnie nie bawi". ale kimże bylibyśmy bez słów na wiatr?

25 sierpnia 2010 | nie spać! zwiedzać! [0]


w życiu się chyba tak z niczym nie męczyłam jak z tą pracą. nawet nie chodzi o stres, na pewno nie o stres, tylko ogólne znudzenie, rzygawiczność tematu, brak źródeł, brak dobrego kontaktu z promo, konieczność dokonania analizy statystycznej... i na koniec 300 pytań do wkucia. gdyby nie przesunęli terminu na wrzesień to pewnie ciągnęłoby się to za mną jak smród po gaciach co najmniej do grudnia. już nawet z nudów piszę bloga na nowo. jak zacznę znowu pisać wiersze to będzie coś!

25 czerwca 2010 | nie spać! zwiedzać! [1]


wszyscy wokół mają depresję a mnie jest smutno przez pięć minut, dziesięć następnych to już tylko złość i frustracja, że nie zastanowiłam się odpowiednio wcześniej i teraz zapłacę za to nie tylko w przenośni. mówiąc wprost - mam wypasioną analizę statystyczną a mojej promotorce nie podobają się hipotezy (czyli kamień węgielny tej nieszczęsnej pracy). nie wiem czy śmiać się czy płakać na własną głupotą, ale z drugiej strony docierają do mnie rozpaczliwe historie o przerywaniu studiów po dziewięciu latach (ten sam kierunek) i myślę, że nie ma co robić tragedii. trzeba będzie zagryźć zęby i znieść wszystkie komentarze, zmiany, fochy i dąsy. są gorsze rzeczy na ziemi (choć mama mi powtarzała: nie porównuj się w dół).

18 czerwca 2010 | nie spać! zwiedzać! [0]


namiętne oglądanie doktora house'a doprowadziło mnie do jednej konkluzji - ludzie nie zmieniają się bez ważnej organicznej przyczyny. w odniesieniu do mojego własnego życia jest to ogromnie pocieszające, aczkolwiek równocześnie nieco niepokojące...

12 czerwca 2010 | nie spać! zwiedzać! [0]


vol. 1 postanowień na "po obronie":
- zapiszę się na kurs języka
- przeinstaluję system na laptopie, bo wolniej uruchamiał się chyba tylko windows 95
- odbiorę stary dyplom :)

11 czerwca 2010 | nie spać! zwiedzać! [2]


świat nie przestaje mnie zadziwiać. albo ja sama, trudno powiedzieć. gdybym miała znowu wypełnić kwestionariusz prousta to gdzieś tam wpisałabym "słomiany zapał". chociaż teraz tak sobie myślę, że są pewne sprawy, które potrafię doprowadzić do końca, ku ogromnemu zdziwieniu mojemu i reszty. czy to są kwestie elementarne, czy kieruje mną siła bezwładności? czasami chciałabym nie być ratio, tylko pozwolić sobie na coś niewytłumaczalnego, niemądrego, banalnego. nie wiem czy to dobrze, że poszłam na te studia, niedobrze jest wiedzieć zbyt wiele o sobie i ogólnie o naturze ludzkiej. dalej nie bardzo wiem jak się czuję, wiem, że zamieszanie spowodował jeden głupi komentarz. i to nie jest ratio, ale świadomość przyczyny już tak. smutna jest reakcja ludzi na inność i smutne jest poczucie kosmicznej samotności, gdy coś takiego się wydarzy. chociaż wokół są ludzie, z którymi można porozmawiać, to gdzieś głęboko tkwi pewność, że nie są w stanie pomóc ani nawet zrozumieć, ergo są bezużyteczni, ergo nie potrzebuję ich.

a w ogóle to wcale nie straciłam poczucia humoru. życie dalej jest fajne, tylko już nie umiem go wyciskać jak cytrynkę i czasem to do mnie dociera, boleśnie.

10 czerwca 2010 | nie spać! zwiedzać! [0]


mam wrażenie, że większość moich rówieśników jest niezwykle odporna psychicznie na pewien typ wydarzeń. nie nazwałabym tego znieczulicą, tylko jakimś takim dystansem, może wręcz maską. pewnie, że szydera włącza się gdy nie umiemy sobie poradzić z czymś. mnie to się bardzo często zdarza, ale jednak w domowych pieleszach i półgębkiem, jakby ze wstydem. okej, "młodzież" potrafi się zjednoczyć, pójść zapalić świeczkę czy wziąć udział w jakimś marszu, ale znakomita większość ma zupełnie inne plany. nie mówię, że to dobrze czy źle, bo po prostu nie da się takich rzeczy oceniać. ale czasami chciałoby się powiedzieć "ciszej nad tą trumną". z drugiej strony miliony wirtualnych świeczek i wstążek też nie wydają mi się właściwe. szczerze mówiąc, po prostu nie wiemy jak się zachować. więc chyba lepiej wcale.

11 kwietnia 2010 | nie spać! zwiedzać! [2]


nie ulega wątpliwości, iż trylogia czarnego maga powinna zostać sfilmowana, najlepiej w góra dwóch częściach, bo pierwsze dwie książki zdecydowanie odstają od trzeciej. trylogia ogólnie jest bardzo "filmowa", czyli wartka akcja, dobrze skonstruowane dialogi, a wycięcie nudniejszych wątków powinno pomóc. brakuje dobrych filmów fantasy, sama papka w stylu transformersów. kiedy ktoś wreszcie zekranizuje coś dobrego?

21 lutego 2010 | nie spać! zwiedzać! [0]