camille
wcześniejsze wpisy /

"When the blood dries in my veins
And my, heart feels no more pain
I know, I'll be on my way
To heaven's door"

czwartek, 19-08-2010 [16:09:41]


27 lipca przyszła na świat moja córka, Lena.
Maleńka.

piątek, 13-08-2010 [21:13:32]


DO CIEBIE

Przyjdziesz na świat za 17 dni. Czekam na ten moment ze spokojem i z niepokojem.
Kiedyś, za kilka lat może, powiem Ci, że jak bardzo kochałam Twojego ojca – tak, że bałam się, że poza miłością do niego nie ma w moim życiu na żadną inną miejsca. Że nie ma miejsca na nikogo trzeciego w naszej doskonałej dwójce. Że do ostatniego miesiąca ciąży czułam się wciąż dużo bardziej kobietą niż matką i nie potrafiłam wejść w tę drugą rolę.
Mam nadzieję, że wtedy też powiem Ci, że to były niepotrzebne niepokoje. Że miłością nie trzeba się dzielić, że można ją pomnożyć.
Że będziemy jej mieli nieskończenie dużo dla Ciebie.

Czekamy na Ciebie, córeczko.

niedziela, 18-07-2010 [17:43:18]


Pamiętasz, to był 13 grudnia, tamta noc, gdy przyleciałam na Twoje urodziny. Wyszli goście, ja wypiłam dużo wina, i potem całą noc tańczyliśmy, tańczyliśmy namiętnie i zapamiętale, tak jakby świat miał się skończyć. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że świat, taki jaki znamy, właśnie nam się skończył. Piłam dużo tamtej nocy.
Kilka dni później dowiedziałam się, domyśliłam się, dotarło do mnie - że noszę w sobie Twoje dziecko.

niedziela, 18-07-2010 [17:39:18]


W jakimś innym życiu, w którym byłabym na nowo, i tylko dla siebie sama,
mieszkałabym tu, w Mieście, na Arsenale.
Czuję się tak, jakby to miejsce ktoś zbudował specjalnie dla mnie.

niedziela, 25-04-2010 [23:03:55]


Trzeci pasażer Nostromo.

Dzień 62.
Nosiciel jeszcze żyje. Jego stan się poprawił.
Stan aliena nieznany.
Faza zagnieżdżania niezakończona.

środa, 20-01-2010 [12:09:33]


z listu do:

"nawet nie wiesz, jak trudno mi się pożegnac z tą dziewczyną, która mogłaby to wszystko zrobić.
tak trudno, jakby odszedł bezpowrotnie ktoś najbliższy"

piątek, 18-12-2009 [00:38:14]


The Alien. Part 1.

środa, 16-12-2009 [19:47:12]


wyrzucam, czyszczę, pozbywam się.
strzepuję z siebie, jak pył.

czwartek, 03-12-2009 [23:57:15]


jeszcze tylko jeden próg.
i jeszcze jeden. i następny.

i będę w domu.

czwartek, 03-12-2009 [23:54:45]